W ostatnich dniach w sieci krążą nagłówki o kawie, która po nowym roku ma podrożeć nawet o 300%. Winne mają być nowe unijne przepisy o wylesianiu, znane jako EUDR. Rozumiem, skąd te emocje. Kawa w sklepach i tak kosztuje dziś wyraźnie więcej niż dwa lata temu, a data 30 grudnia 2026 brzmi jak termin, po którym coś nagle się zmieni. Warto jednak oddzielić to, co w przepisach naprawdę jest, od tego, co dobrze się klika. Czym jest EUDR EUDR to unijne rozporządzenie 2023/1115 w sprawie produktów niepowodujących wylesiania. Obejmuje siedem surowców: kawę, kakao, soję, olej palmowy, kauczuk, drewno i bydło, a także wyroby z nich. Cel jest prosty. Na rynek Unii nie ma trafiać towar, dla którego wycięto las. W przypadku kawy oznacza to trzy warunki. Kawa nie może pochodzić z ziemi, na której las wycięto po 31 grudnia 2020 roku. Musi być wyprodukowana zgodnie z prawem kraju pochodzenia. Do tego firma, która wprowadza ją na rynek UE, składa oświadczenie o zachowaniu należytej staranności i podaje geolokalizację działek, z których kawa pochodzi. Przy mniejszych działkach wystarczy jeden punkt GPS, przy większych niż 4 hektary trzeba podać obrys całej działki.Reklama Od kiedy to obowiązuje Przepisy przyjęto w 2023 roku i miały działać od końca 2024. Unia przesuwała ten termin dwa razy. Teraz duże i średnie firmy muszą je stosować od 30 grudnia 2026, a mikro i małe od 30 czerwca 2027. W maju 2026 Komisja Europejska po przeglądzie przepisów potwierdziła grudniową datę i wykluczyła kolejne opóźnienie. Po drodze przepisy zostały też uproszczone. Główny ciężar spoczywa na firmie, która jako pierwsza wprowadza kawę na rynek Unii. Najczęściej jest to importer zielonej kawy. Palarnia, która kupuje surowiec od europejskiego importera, nie musi sama zbierać danych o każdej farmie. Opiera się na numerze referencyjnym oświadczenia, które złożył importer. Unia podzieliła też kraje według ryzyka wylesiania. Do grupy wysokiego ryzyka trafiły tylko Rosja, Białoruś, Mjanma i Korea Północna. Brazylia, Kolumbia czy Peru, czyli kraje ważne dla kawy, mają ryzyko standardowe. To oznacza normalne procedury i kontrole, bez dodatkowych utrudnień. Skąd nagłówki o kawie droższej o 300% Nie znam żadnych danych, które uzasadniałyby taki skok. Ceny kawy od lat zależą przede wszystkim od pogody i zbiorów w Brazylii i Wietnamie, od kursu dolara i od spekulacji na giełdzie. Najlepiej widać to na ostatnich latach. Na początku 2025 roku arabika kosztowała na giełdzie rekordowo ponad 4 dolary za funt. W październiku 2026, przy rekordowych zbiorach w Brazylii, jej cena wahała się w okolicach 3 dolarów. EUDR nie miał z tymi zmianami nic wspólnego. W Polsce kawa mielona drożała najszybciej we wrześniu 2025 roku, kiedy jej ceny były o 36% wyższe niż rok wcześniej. W maju 2026 roczny wzrost spadł do około 13%. Ceny na półkach reagują na giełdę z opóźnieniem sięgającym 8–11 miesięcy, bo sklepy i palarnie sprzedają kawę kupioną wcześniej, po starych cenach. EUDR oczywiście kosztuje. Ktoś musi zmapować farmy, zebrać dokumenty, prowadzić systemy do śledzenia dostaw i płacić za kontrole. Te koszty w części trafią do ceny, ale w przeliczeniu na kilogram kawy to drobne wobec wahań, które co roku robi pogoda. Realniejszym ryzykiem jest bałagan na początku 2027 roku. Część partii może utknąć, jeśli dokumenty nie będą kompletne, a importerzy mogą przez jakiś czas wybierać tylko dostawców, u których wszystko jest gotowe. Najwięcej mogą stracić najmniejsze farmy Większość kawy na świecie uprawiają małe gospodarstwa, często mające jeden czy dwa hektary. Rodzina, która sprzedaje owoce kawy do lokalnej przetwórni, rzadko ma mapy działek z punktami GPS. Te dane muszą zebrać spółdzielnie, eksporterzy i importerzy. Tam, gdzie tego nie zrobią, kawa może po prostu nie znaleźć kupca w Europie. Najgłośniej mówi się o tym w kontekście Etiopii, ojczyzny arabiki. Kawę uprawia tam około 4 milionów rolników. Według analizy brytyjskiego ośrodka ODI Global nawet 60% z nich może wypaść z europejskiego rynku, jeśli problemy z dokumentacją nie zostaną rozwiązane. Etiopski urząd do spraw kawy i herbaty odpowiada, że ponad 99% tamtejszych farm nie powoduje wylesiania, a mapowanie upraw idzie do przodu. Obie strony zgadzają się w jednym. Problemem w Etiopii nie jest wycinanie lasów, tylko papiery. To jest paradoks tych przepisów. Kawa z małych farm w Etiopii rośnie bardzo często w cieniu drzew, w lesie albo na jego skraju. Takiej uprawie trudno zarzucić niszczenie lasu. Duże plantacje w Brazylii mają za to wszystko pięknie zmapowane i łatwiej im spełnić wymogi. Jeśli importerzy wybiorą najprostszą drogę, przepisy pisane w obronie lasów mogą uderzyć w tych, którzy z lasem żyją w zgodzie. O tym, jak zmiany klimatu już teraz zmieniają uprawę kawy, piszę też w tekście o excelsie i liberice. Co EUDR oznacza dla kawy specialty W świecie specialty pochodzenie kawy od dawna jest na opakowaniu. Kupując ziarna z dobrej palarni, często wiesz, z której farmy albo stacji obróbki pochodzą, jak nazywa się producent, na jakiej wysokości rosła kawa i jak ją przetworzono. Importerzy specialty, którzy kupują bezpośrednio od farm i spółdzielni, w wielu przypadkach mają już współrzędne działek. Dla nich EUDR to przede wszystkim więcej formalności, a nie rewolucja.Reklama Trudniej będzie z mikropartiami od bardzo małych producentów, którzy sprzedają po kilka worków. Tu dużo zależy od tego, czy eksporter albo spółdzielnia wezmą na siebie dokumentację. Jeśli tak, przepisy mogą nawet pomóc. Pełna identyfikowalność, którą specialty traktuje jako wartość, staje się w Europie standardem. Więcej o tym, dlaczego warto wiedzieć, skąd pochodzi Twoja kawa, przeczytasz w tekście Od wisienki do filiżanki. Co to zmienia przy sklepowej półce 31 grudnia rano kawa w sklepach nie zniknie i nie zdrożeje z dnia na dzień. To, co leży na półkach, zostało sprowadzone i palone wcześniej. Zmiany w cenach przez najbliższe miesiące bardziej niż od EUDR zależą od tego, jak sprzeda się rekordowy brazylijski zbiór, od kursu złotego wobec dolara i od tego, jak mocno sieci handlowe będą konkurować promocjami. Nie ma też sensu robić zapasów na cały rok. Palona kawa traci aromat w ciągu kilku tygodni, a mielona jeszcze szybciej. Paczka kupiona w grudniu w panice w maju będzie smakować płasko, niezależnie od tego, ile kosztowała. Jeśli chcesz mieć wpływ na to, co dzieje się na farmach, wybieraj kawy z opisanym pochodzeniem i pytaj palarnię, skąd ma surowiec. Dobra palarnia chętnie Ci odpowie, a po wejściu EUDR będzie miała te informacje pod ręką. Specialty Atlas Odkryj świat kawy specialty w jednej aplikacji. Zeskanuj telefonem Udostępnij: Facebook X Kopiuj link Reklama