Specialty Atlas Pobierz appkę

Prezent dla kawosza – AeroPress, Clever Dripper czy Hario Switch?

Co roku w listopadzie dostaję te same wiadomości od znajomych. Co kupić bratu, który ciągle opowiada o kawie? Co dać szefowej, która przynosi do biura własne ziarno? Jaki prezent dla kawosza nie skończy w szafce obok spieniacza do mleka i kubka z napisem „Najpierw kawa”? Moja odpowiedź od lat jest prawie zawsze taka sama. Dobry zaparzacz do kawy, który wybacza błędy.

Nie chodzi o ekspres za kilka tysięcy ani o sprzęt, przy którym trzeba przejść kurs baristyczny. Polecam trzy proste zaparzacze, które sama mam w domu i które dałabym w prezencie bez wahania: AeroPress, Clever Dripper i Hario Switch. Podstawowe wersje mieszczą się w budżecie około 150 zł, zajmują mało miejsca i robią kawę, przy której nawet osoba pijąca na co dzień rozpuszczalną zaczyna zadawać pytania.

Dlaczego zaparzacz do kawy to dobry prezent dla miłośnika kawy

Z prezentami dla kawoszy jest jeden kłopot. Ktoś, kto naprawdę lubi kawę, często ma już swój ulubiony sprzęt, a akcesoria do kawy kupowane w ciemno rzadko trafiają w gust. Zaparzacz jest bezpieczniejszym wyborem, bo niczego nie zastępuje. Dokłada nowy sposób parzenia, a osobie, która dopiero zaczyna, otwiera drzwi do kawy przelewowej.

Reklama

Wszystkie trzy zaparzacze z tej listy łączą dwie rzeczy. Kawa najpierw parzy się w nich zalana wodą, tak jak we French pressie, a na koniec przechodzi przez papierowy filtr. Dzięki temu napar jest czysty i klarowny, a jednocześnie nie trzeba umieć lać wody równym, cienkim strumieniem. Na start nie potrzebujesz czajnika z gęsią szyjką ani wagi. Wystarczy zwykły czajnik, łyżka i minutnik w telefonie. To ogromna różnica w porównaniu z klasycznym dripem, w którym technika nalewania mocno wpływa na smak i początkujący łatwo się zniechęca.

AeroPress, czyli zaparzacz, który pasuje prawie każdemu

AeroPress to mój pierwszy wybór, kiedy szukam prezentu dla kawosza i nie wiem, jak ktoś pije kawę. To plastikowy cylinder z tłokiem, trochę jak duża strzykawka. Wsypujesz kawę, zalewasz ją wodą, czekasz chwilę i powoli dociskasz tłok, a napar przechodzi przez mały papierowy filtr prosto do kubka. Całość trwa dwie, trzy minuty. Mycie sprowadza się do wypchnięcia zbitego krążka fusów do kosza i opłukania tłoka pod kranem.

Najbardziej lubię w nim to, że trudno go zepsuć. Możesz zrobić łagodną kawę podobną do przelewu albo mocny, gęsty napar, który potem dopełnisz gorącą wodą lub mlekiem. W sieci krążą tysiące receptur, więc obdarowana osoba szybko znajdzie swoją ulubioną. Na początek polecam przepis Jamesa Hoffmanna. Wsypujesz 11 g kawy, zalewasz ją 200 g gorącej wody, czekasz dwie minuty, delikatnie mieszasz zaparzaczem i powoli dociskasz tłok.

AeroPress występuje dziś w kilku wersjach, więc warto dobrać go do osoby. Klasyczny AeroPress Original kosztuje zwykle 160–180 zł i parzy porcję na jeden kubek. AeroPress Clear to ten sam zaparzacz, tylko przezroczysty i wykonany z wytrzymałego tworzywa Tritan. Pojawił się w 2023 roku, kosztuje podobnie, a na kuchennym blacie wygląda zdecydowanie lepiej, dlatego na prezent wybieram go najchętniej. Dla kogoś, kto dużo podróżuje, lepszy będzie AeroPress Go za około 120–130 zł. Jest mniejszy i chowa się w kubku, z którego potem pijesz. Nowszy AeroPress Go Plus ma w zestawie kubek termiczny o pojemności około 470 ml i schowek na filtry w dnie, ale kosztuje już 240–280 zł. Jeśli parzysz dla dwóch osób, zwróć uwagę na AeroPress XL. Parzy mniej więcej dwa razy więcej kawy, ma w zestawie karafkę i kosztuje około 240 zł.

Clever Dripper, czyli drip bez stresu

Clever Dripper wygląda jak zwykły lejek do kawy przelewowej, ale w dnie ma zawór z silikonową kulką. Dopóki stoi na blacie, zawór jest zamknięty i kawa spokojnie parzy się zalana wodą. Kiedy stawiasz go na kubku albo dzbanku, zawór się otwiera i gotowy napar spływa przez filtr. Możesz nawet najpierw wlać wodę, a dopiero potem wsypać kawę, więc nie ma tu żadnej techniki nalewania do opanowania.

U mnie Clever jest zaparzaczem na leniwe poranki. Zalewam kawę, w tym czasie robię śniadanie, a po trzech, czterech minutach stawiam go na kubku i gotowe. Smak wychodzi pełniejszy niż z dripa, a przy tym czystszy niż z French pressa, bo wszystkie fusy zostają w papierowym filtrze. To świetny zaparzacz do kawy przelewowej dla kogoś, kto lubi duży kubek kawy i nie ma ochoty stać nad czajnikiem.

Clever występuje w dwóch rozmiarach, 300 ml i 500 ml. Na prezent polecam większy, bo spokojnie zrobisz w nim duży kubek albo dwie mniejsze kawy. Kosztuje około 145–150 zł. Jest z lekkiego tworzywa Tritan, które dobrze znosi przypadkowe upadki, i korzysta z płaskodennych filtrów w rozmiarze 1×4, a takie kupisz w większości supermarketów. Myj go ręcznie, bez zmywarki. Czym Clever różni się od innych metod, przeczytasz w porównaniu V60, Chemexa i Clever Drippera.

Hario Switch dla kogoś, kto lubi mieć wybór

Hario Switch to japońskie V60, czyli szklany stożkowy drip, osadzony na silikonowej podstawie z metalową kulką i małą dźwignią. Dźwignia działa jak przełącznik. Kiedy jest zamknięta, kawa parzy się w zanurzeniu, podobnie jak w Cleverze. Kiedy ją otworzysz, napar spływa do kubka. A jeśli zostawisz ją otwartą od początku, masz zwykłe V60 i możesz parzyć klasycznego dripa. To jeden zaparzacz, który daje dwie metody parzenia.

Ten zaparzacz polecam osobom, które lubią eksperymentować albo już trochę parzą kawę w domu. Na początek wystarczy prosty przepis z zamkniętym zaworem, a z czasem można łączyć oba sposoby w jednym parzeniu i szukać własnego smaku. Do tego szkło po prostu ładnie wygląda, więc to prezent, który robi wrażenie już przy rozpakowaniu.

Hario Switch ma dwa rozmiary. Wersja 02 wystarcza na jeden duży kubek, a 03 przyda się, jeśli parzysz dla dwóch osób. Switch 02 kosztuje zwykle 110–150 zł, zależnie od tego, czy w zestawie jest szklany dzbanek. Pasują do niego standardowe stożkowe filtry V60, które bez problemu znajdziesz w sklepach z kawą.

Reklama

Który zaparzacz wybrać na prezent dla kawosza

Jeśli nadal się wahasz, pomyśl o tym, jak obdarowywana osoba pije kawę na co dzień. Komuś, kto pije jedną kawę rano i często jest w drodze, kup AeroPressa Go albo Go Plus. Dla osoby, która lubi duży kubek kawy przelewowej i nie ma czasu stać nad czajnikiem, najlepszy będzie Clever Dripper. Hario Switch daj komuś, kto lubi ładne rzeczy w kuchni i chętnie pobawi się recepturą. A jeśli nie masz pojęcia, jakie ma nawyki, wybierz klasycznego AeroPressa albo wersję Clear. Sprawdzi się prawie u każdego, od studentki w akademiku po tatę, który od lat pije kawę z kawiarki.

Kupując prezent dla pary albo rodziny, która pije kawę razem, postaw na większe wersje. Clever 500 ml, Switch 03 i AeroPress XL bez trudu zrobią kawę dla dwóch osób naraz. Przy prezencie dla kogoś, kto ma już ekspres ciśnieniowy, wybrałabym Switcha albo Clevera. AeroPress robi mocny napar, ale nie zastąpi espresso, a metoda przelewowa da tej osobie coś zupełnie nowego.

Co dołożyć, żeby prezent był kompletny

Sam zaparzacz to dopiero połowa dobrego prezentu dla kawosza. Druga połowa to kawa. Dołóż paczkę świeżo palonego ziarna z dobrej palarni, najlepiej w jasnym lub średnim wypale, przeznaczonym do metod przelewowych. Kawa na prezent z lokalnej palarni ma tę zaletę, że na opakowaniu zwykle znajdziesz datę palenia i opis smaku, więc obdarowana osoba od razu wie, czego się spodziewać. Jeśli nie wiesz, czy ma młynek, poproś palarnię o zmielenie kawy pod wybrany zaparzacz. To nie jest idealne rozwiązanie, bo mielona kawa szybciej traci aromat, ale na pierwsze tygodnie w zupełności wystarczy.

Przy większym budżecie świetnym uzupełnieniem jest ręczny młynek do kawy. Świeżo zmielone ziarno robi w filiżance ogromną różnicę, o czym przeczytasz w tekście o tym, dlaczego młynek jest kluczem do smaku. Popularny Timemore C3 kosztuje około 300 zł i bez trudu zmieli kawę pod każdy z tych trzech zaparzaczy. Jeśli obdarowana osoba nie wie, jak ustawić młynek, podeślij jej poradnik o tym, jak dobrać stopień mielenia do metody parzenia.

Dorzuć też zapas filtrów, bo te z zestawu kończą się szybciej, niż się wydaje. A jako drobny dodatek albo prezent do świątecznej skarpety świetnie sprawdzą się drip bagi specialty z kilku różnych palarni. To dobry sposób, żeby ktoś spróbował kaw z różnych krajów, zanim kupi całą paczkę.

Prezent, który nie trafi do szafki

Najlepszy prezent dla kawosza to taki, którego używa się codziennie. Spieniacz do mleka czy kolejny kubek łatwo odstawić na półkę, a dobry zaparzacz szybko staje się częścią porannego rytuału. Mój AeroPress jeździ ze mną na każdy wyjazd od kilku lat, a Clever stoi przy czajniku i pracuje prawie codziennie. Za każdym razem, kiedy po niego sięgam, przypomina mi się osoba, która mi go podarowała, i to jest chyba najlepsza rzecz, jaką może zrobić prezent.

Jeśli kupujesz zaparzacz na święta, nie zostawiaj tego na ostatnią chwilę. W grudniu kurierzy mają najwięcej pracy, a popularne modele bywają chwilowo niedostępne. Zapakuj zaparzacz razem z paczką dobrej kawy i krótką kartką z prostym przepisem na pierwsze parzenie. Taki prezent dla miłośnika kawy nie kosztuje fortuny, a cieszy przez cały rok, każdego ranka od nowa.

Specialty Atlas

Sprawdź kawiarnie specialty w Twojej okolicy.

Udostępnij: Facebook X
Reklama